Awersja. Regresja.

Jak nie ma, to jest źle. Jak jest, to jest chyba gorzej.
Potrzebuję pomocy, bo nie mogę znaleźć sensu. A racjonalizm każe zstąpić na ziemię. A co, jeśli nie chcę? Jeśli nie chcę, ale jest to oczekiwane. Przez ludzi? Rodzinę? Zdrowy rozsądek? Czy istnieje miara "jak długo można postępować wedle własnego sumienia", a kiedy trzeba przestawić się na tryb "bo inni postępują tak, więc Ty też tak działaj"?
A jeśli mi z tym dobrze, to jak długo mogę żyć wedle własnych, samolubnych upodobań? Jak długo? Czy mogę?
One well served lobotomy, please. Please.
Tagi: jane austen | Date: 2012-01-18 | skomentuj (0)